Nieświadomi grzechu

Drodzy Bracia i Siostry z polecenia Pana Jezusa dzielę się z Wami tym co Bóg odsłonił przede mną.

Podczas wspólnej modlitwy zwróciłam uwagę na zegarek zdobiący rękę kobiety modlącej się nieopodal. Ku mojemu zdziwieniu podczas późniejszej rozmowy okazało się, że na zegarku jest wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego. Dowiedziałam się, że to pamiątka z pielgrzymki, z miejsca świętego, że do zakupu przekonały ją siostry zakonne, a Pana Jezus będzie przypominać każdego dnia o godzinie 15-tej, o godzinie miłosierdzia.
Zaraz po tym wydarzeniu Pana Jezus dał mi poznać jak nieświadomi jesteśmy naszej grzeszności, jak powierzchowni jesteśmy w naszej wierze. Tak łatwo nam mówić o innych, którzy dopuszczają się profanacji rzeczy świętych, ale już w naszym życiu nie dostrzegamy takich wydarzeń.

Na rynku pojawiają się coraz nowsze upominki, pamiątki i gadżety z wizerunkami świętych, z symbolami naszej świętej wiary. Warto zastanowić się i sięgnąć pamięcią wstecz by zauważyć, że ten temat również nas dotyczy. Czy nie kupujemy zniczy ze znakiem krzyża, który jest symbolem męki Chrystusa, miłości i zbawienia wszystkich ludzi. Te, gdy się zużyją czy zniszczą zwyczajnie wyrzucamy. W istocie wyrzucamy też krzyż jak nic nieznaczącą rzecz. Podobnie czynimy z innymi symbolami naszej wiary. Co zrobimy z zakupioną koszulką z wizerunkiem Matki Bożej czy innych świętych? Ktoś mógłby mi odpowiedzieć – Będę ją dumnie nosić. Ale co potem? Kiedy się spocimy, kiedy pobrudzimy, po kilkukrotnym upraniu ostatecznie też pozbędziemy się bo się zużyje lub znudzi a przed wyrzuceniem do śmieci może użyjemy jej jeszcze jako ścierki do wytarcia kurzu. Czy w takich sytuacjach profanacja nie jest właściwym określeniem? Pytanie to kieruje do osób wierzących, świadków Bożej obecności i działania, ludzi głębokiej wiary…

Kochani, Bóg daje nam dewocjonalia nie dla ozdób czy dekoracji ale po to by nas chronić, by obdarzać błogosławieństwem i potrzebnymi łaskami. W dzienniczku św. s. Faustyny Pan Jezus wypowiedział takie słowa: „Nie w piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce Mojej (313, Dzienniczek).  W innym miejscu czytamy „Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie. Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie”. A więc czcić, modlić się, oddawać Bogu chwałę, wypraszać łaski – temu mają służyć skarby, które Bóg daje nam w swej łaskawości. Zawieśmy obraz na godnym miejscu naszego domu, nośmy krzyż czy medalik na piersi, ale nie róbmy z wizerunku Boga jakiegoś elementu oprawy i ozdoby.
Produkcji pomysłowych upominków nie zatrzymamy, dlatego włączmy rozsądek przed następnym zakupem pamiątek i nie wybierajmy kubków, długopisów, ubrań czy nawet zniczy z świętym znakiem krzyża. Nie zapominajmy, że to szatan, działa pod pozorami dobra. Aby zwieść człowieka stosuje właśnie taką strategię - pod przykrywką dobra, równocześnie ze szlachetnymi pobudkami, przesącza początkowo drobne przekłamanie by ostatecznie przekonać nas, że czynimy właściwie.

Czy nie jest tak w przypadku opisanego wyżej zegarka?
Pan Jezus miał pełnić funkcję przypomnienia? być uzupełnieniem czy dodatkiem? ozdobą?
Mówimy o Bogu, naszym Stwórcy, Zbawicielu – naszej największej miłości.
To człowiek ma pamiętać o godzinie łaski, o modlitwie, która jest potrzebą płynącą z serca. Modlitwa powinna być sensem naszego życia bez oczekiwania, że ktoś lub coś przypomni nam o niej.

                                                       Teresa