Jałmużna

Pewnego dnia zrodziły się we mnie myśli o tym jak św. Joachim i Anna żyli na ziemi. Przez kilka dni rozważałam i zastanawiałam się jak ze swej ciężkiej pracy dzielili swój dobytek na trzy części i przeznaczali: jedną do świątyni, drugą rozdawali biednym, a z trzeciej ubogo żyli. Zastanawiałam się nad tym, kto by dzisiaj, mając pieniądze, zdobył się na taki czyn. Czy to nie heroizm? Pozbawiać się i rezygnować z tego co wypracowaliśmy, z własnych dóbr na rzecz innych, na rzecz Kościoła…

Nie dawało mi to spokoju. Kościół poucza nas by dawać jałmużnę, jałmużna uwalnia i oczyszcza z grzechu.  Katechizm Kościoła Katolickiego spośród uczynków miłosierdzia jałmużnę zalicza do „podstawowych świadectw miłości braterskiej”. Jałmużna jest więc obowiązkiem każdego nas. Zastanawiałam się więc, komu dawać jałmużnę, jak właściwie wypełnić ten obowiązek? Widzimy nie raz ubogich proszących o datek ale czy to odpowiednia osoba, słuszny cel? Niejednokrotnie zastanawiamy się przecież czy ten człowiek nie zmarnuje tych pieniędzy, a co jeśli wykorzysta je do kupna alkoholu?

Różne pytania rodzą się w naszej głowie kiedy w czyjeś ręce dajemy pieniądze. Szukając odpowiedzi na nurtujące mnie pytania podjęłam nowennę do św. Józefa. Odpowiedź przyszła w pierwszy piątek, 1 marca b.r. Przez moc Ducha Świętego, przyszło światło tak wyraźne jakby św. Józef chciał sam to przekazać nam  i światu. Całą sobą to poczułam: Święty Józef nosił Boskiego Syna na swoich spracowanych rękach i nikt się nad tym głębiej nie zastanawia ile dobra dla bliźnich płynęło z rąk św. Józefa. Na różnych wizerunkach czy figurach widzimy Dziecię Jezus na rękach swojego ziemskiego ojca ale nie myślimy o tym jak dłonie św. Józefa były obolałe od ciężkiej pracy. Nosząc Boże Dziecię już wtedy św. Józef dźwigał na swych rękach cały świat.

W tamtym czasie św. Józef karmił ubogich z pracy rąk swoich, dzisiaj my możemy w inny sposób to czynić. Dzięki naszej jałmużnie będziemy mogli karmić wygłodniałe ludzkie dusze chlebem niebiańskim! Możemy wspólnie (lub indywidualnie) zebrać pieniądze i zamówić Mszę św. przez wstawiennictwo św. Józefa i Matki Bożej
w intencji nawrócenia najbiedniejszych grzeszników.  Dzięki Twojej jałmużnie Pan Bóg może ratować ginące dusze! Droga Siostro i Bracie – Ty będziesz tym, który da żywego Chrystusa biednemu grzesznikowi.

Co istotne – nie powinniśmy tych Mszy św. zamawiać „gdziekolwiek”. Trzeba wybierać takie miejsca by nasza jałmużna była właściwie spożytkowana.
Najlepiej zebrane pieniądze przekazać na misje by tam zostały odprawione  Msze św.

Ta forma jałmużny będzie ratunkiem dla grzeszników  i uczczeniem pracy rąk św. Józefa.

              Teresa

 

Mt 6, 2-4    

Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam:
ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu.
A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.