Ukoronowanie NMP

Drogi Bracie i Siostro,

co zrobiłbyś gdyby pewnego dnia ukazała Ci się Twoja Niebieska Mama Maryja z przesłaniem dla Ciebie samego i innych? Zapewne podzieliłbyś się tym wydarzeniem z najbliższymi ale czułbyś się też zobowiązany by dotrzeć z przesłaniem do tak szerokiego grona jak to tylko możliwe. Z tego powodu zamieszczam poniższy opis widzenia.

Środa, 22 sierpnia b.r., gorące popołudnie, dla większości z nas kolejny dzień tygodnia, dzień wytężonej pracy, załatwiania pilnych lub mniej ważnych spraw czy planowania ostatnich dni wakacyjnego czasu. Dla czcicieli Maryi dziś jedno z największych świąt, dzień wyjątkowy. Spędzam więc popołudnie na wspólnej modlitwie w gronie bliskich. Odmawiamy Różaniec św. i śpiewamy Maryjne pieśni. Nikt nie spodziewa się tego co wydarzy się w trakcie modlitwy…

Widzę Matkę Bożą, której piękna nie sposób opisać. Jej serce płonie miłością.
Jest w niebie, wokół śpiew i radość aniołów i świętych. Całe niebo świętuje ukoronowanie swojej Pani.

Jednak Mama pragnie ten dzień świętować również z nami, swoimi dziećmi. Maryja spogląda na ziemię. Widzę, że ziemia przybiera czarny kolor, jest nieprzyjazna, brudna i przez grzechy ludzi wręcz budzi odrazę. Co zrobi moja zatroskana Mama? – myślę.


Z miłości do człowieka, do Ciebie Siostro i Bracie schodzi z nieba, przychodzi do nas, grzesznych i niewiernych i pochyla się nad tymi, którzy prawdziwie i szczerze ją kochają, którzy oddają Jej cześć tego dnia. Spogląda na tych, którzy dziękują dobremu Bogu za dzień w którym z ciałem i duszą została wzięta do chwały niebieskiej i wywyższona jako Królowa nieba i ziemi, Królowa wszystkiego i wszystkich, moja Królowa!

Tu warto zatrzymać się na refleksję. Drogi Bracie i Siostro czy Maryja jest Twoją Królową? Czy tego dnia świętowałeś razem z całym niebem? Czy oddałeś tego dnia pokłon Twej Królowej i należną cześć? Czy w ogóle pamiętasz to święto i wydarzenia mu towarzyszące?
A może wcale nie znalazłeś czasu by uczynić ten dzień szczególnym…
Każdy z nas powinien odpowiedzieć na te i podobne pytania.

Czas pobytu naszej Królowej na ziemi był krótki. Ponadto w chwili przyjścia do nas Maryja została pozbawiona atrybutu władzy królewskiej – korony. Początkowo nie wiedziałam dlaczego tak się stało, jak to rozumieć, co to oznacza i co Maryja chce nam przez to powiedzieć. Wyjaśnienie przyszło nieco później. Jasnym stało się, że tu na ziemi zaniedbujemy a nawet zapominamy o świętach naszej Mamy, a jest ich przecież tak wiele.
To my sami pozbawiliśmy naszej Matki korony, to przez nas była pełna smutku w dzień Jej wielkiego święta. W moim widzeniu Ta, która tak mocno nas ukochała, Ta która stale oręduje i wstawia się za nami przed Bogiem została wyrzucona z ziemi a tym samym z naszych zobojętniałych serc. Jaki to ból dla kochającej Matki, której pragnieniem jest być nieustannie przy swoich dzieciach.

Uczulam Cię zatem na miłość do naszej Niebieskiej Mamy! Przed nami jeszcze wiele świąt. Zechciej Drogi Bracie i Siostro pobudzić w swym sercu miłość do naszej Królowej. Spraw by te dni odróżniały się od Twojej codzienności, pójdź tego dnia na Mszę św.,
nie wykonuj zbędnych prac, uczcij Maryję w Jej święto i dla Niej spraw by ten dzień był wyjątkowym.

Do Twych stóp upadam Pani i Królowo moja,
o Twą łaskę proszę w mych trudach i znojach.
Napełnij me serce czystą i czułą miłością
bym mógł Ci służyć wiernie i z należną godnością.
Bądź w mym życiu na zawsze uwielbiona,
niech w mym sercu z miłości lśni dla Ciebie korona.

                                                                     

                                    Teresa