Cudowny Obraz

Powstanie tej strony internetowej było zamysłem Bożym, który został mi objawiony wiele lat temu. Nie pamiętam dokładnie roku tego wydarzenia ale otrzymana wówczas wizja po wielu latach jest nadal tak żywa jakby Bóg żądał bym przekazała ją całemu światu.

Po całonocnej modlitwie wynagradzającej Panu Bogu i Matce Bożej za grzechy moje i całego świata doznałam widzenia, które bardzo mocno przeżyłam i którego nie mogłam zrozumieć długo – bo aż do czasu obecnego.
Zobaczyłam ogromne, piękne schody u schyłku których otwarte było niebo. Po schodach tych w moim kierunku zaczęli schodzić święci i aniołowie. Pierwszego ujrzałam św. Piotra, który niósł zapaloną pochodnię – światło, za nim widziałam św. Józefa a następnie Maryję. Tuż za Nimi szli aniołowie i święci, których jeszcze wtedy dobrze nie rozpoznawałam. Szli procesyjnie w moim kierunku. Kiedy dotarli na ziemię otoczyli mnie, okrążyli wokół jakby chcieli mnie wchłonąć w swój majestatyczny orszak i w tej samej kolejności wrócili do nieba. Zastanawiałam się wtedy dlaczego w tym orszaku nie było Pana Jezusa, szukałam Go.
Dopiero dziś, po tylu latach kiedy Pan Bóg na nowo odtwarza tą wizję w mej pamięci i sercu widzę, że św. Piotr niósł ziemi światłość. Światłość ta była żywym płomieniem, rozświetlała drogę i prowadziła całą procesję. Tą światłością był Chrystus…

26 maja 2013 roku Michalina Z. mająca przekazy z Nieba usłyszała głos Maryi aby namalować obraz. Z woli Bożej tak uczyniła. Obraz ten był rozmodlony przez charyzmatycznego kapłana, którego nurtowało pytanie dlaczego dzieciątko nie ma korony.

Po przemodleniu sprawy otrzymaliśmy następującą odpowiedź:  

Dzieciątko nie ma korony ponieważ tym dzieciątkiem jesteśmy my wszyscy.

Matka Boża tuli nas wszystkich do swego serca jak najlepsza Mama i wprowadza nas jako swoje dzieci po tych schodach do nieba.
Obraz ten ma ogromne łaski. Maryja – kochająca Matka, chce stale być przy nas i za nami orędować, chce towarzyszyć nam w każdej chwili życia i być z nami w godzinę naszej śmierci. Pragnie, jako najlepsza nasza Matka i Królowa zanieść nas na swych rękach do bram nieba. Pozwólmy Jej na to.